Jeśli zatrzymujesz się wyłącznie w pięciogwiazdkowych hotelach, jadasz tylko w eleganckich restauracjach i najchętniej rozmawiasz z członkami parlamentu lub gwiazdami showbiznesuu – ta propozycja nie jest dla Ciebie.

Jeśli tak nie jest – lub, jeśli nawet to robisz, ale czujesz się tym już zmęczony i potrzebujesz odmiany…Przeczytaj o idei Szlaku Jurt Pogranicza.. i wyrusz w swoją własną DROGĘ..

ruchIdea szlaku zrodziła się z odczuwanej jednocześnie potrzeby RUCHU I BEZRUCHU

RUCH – to przemieszczanie się, zmiana, działanie, dynamika.
To duch odkrywców, wojowników, kupców, ryzykantów.
Bardziej PRZESTRZEŃ niż MIEJSCE. PODRÓŻ.
To gra świateł – obrazów, widoków, zmieniających się pejzaży, nowych horyzontów. WYSIŁEK. AKCJA. Wydatkowanie ENERGII.

bezruchBEZRUCH – to trwanie, stabilność, kontemplacja, koncentracja, refleksja, medytacja.
Duch szamanów, kapłanów, wieszczów, bardów i poetów.
Bardziej MIEJSCE niż PRZESTRZEŃ. DOM.
Gra dźwięków – muzyka, pieśń, ballada, opowieść.
ODPOCZYNEK. RESTAURACJA. Akumulacja ENERGII.

SZLAK to inaczej Droga, po której można wędrować. Przez całe życie, bez końca.
Najlepiej pieszo, rowerem, na nartach, konno, psim zaprzęgiem, łódką, balonem.
Warto też autostopem lub lokalnym transportem samochodowym i kolejowym.
Motocykl pozwala jeszcze zachować etos nomadyzmu, ale własny samochód ogranicza już znacznie bezpośredni kontakt, pozbawia niezbędnego w poznawaniu wysiłku, eliminuje jego etapy. Jest dziś oczywiście nieodzowny ale używajmy go mądrze, z umiarem.

szlakDROGA może być szeroka, wygodna i bezpieczna. Może też być wąską, ledwie widoczną ścieżką, którą łatwo zgubić. Wszystkie Drogi gdzieś nas doprowadzą – nawet te niewidoczne.

Na ogół mamy wolność wyboru ale powinniśmy wiedzieć dokąd zmierzamy, znać CEL.

Wybór Celu bywa często WYZWANIEM. Zwłaszcza na obszarach POGRANICZA,
gdzie krzyżują się różne Drogi i spotykają różne światy.

Szlak Jurt Pogranicza rozciąga się od Karpat po Bałtyk ale nie jest znakowany. Nie ma i nie będzie go na żadnych mapach. Jego przemierzanie ma być „prawdziwą podróżą do wnętrza”, wędrówką, poszukiwaniem i odkrywaniem. Bez pośpiechu, wsłuchując się w rytm własnego ‚ja’, w poszanowaniu dla tej ziemi i ludzi, ich pracy, własności i wielokulturowej tradycji.

Ma być bardziej pielgrzymowaniem niż turystyką.

Jak ptaki na niebie i ryby w wodzie – nie zostawiajmy po sobie śladów innych niż te,
które zachowamy w pamięci.