Wiosna i lato na Szlaku…

Posted By Kagan on 14 Lipiec 2010

Na Szlak znów ruszyli Wędrowcy i Poszukiwacze Przygód. Nie sposób relacjonować nawet części ich doświadczeń.  Robią to już sami zasiadając gdzieś wieczorową porą przy ognisku lub ciepłym piecu jurty.

Wspomnijmy jednak o dwóch ciekawych wydarzeniach mających miejsce na podlaskim odcinku Szlaku.  Pierwsze z nich to piąta już edycja egzotycznych Warsztatów Łucznictwa Konnego odbywających się w Bohonikach i Kuźnicy. Szczegóły: http://www.lucznictwokonne.pl/warsztaty/index.html.

Drugim wydarzeniem były przygotowane z okazji tatarskiego święta Sabantuj wyprawy konne bryczkami i wierzchem przez Puszczę Knyszyńską z Bohonik i Kraśnian do gościnnych Kruszynian.

Wziął w nim udział m.in. nasz ukraiński przyjaciel – Mirosław Zahorski znany jako inicjator i organizator niezapomnianych rajdów konnych po Podolu, Wołyniu i Karpatach.

„Ataman” Mirosław wyjechał z Podlasia zachwycony nie tylko gościnnością spotkanych ludzi, pięknem krajobrazów i końmi.  Wysoko ocenił też wzorową współpracę przy tym przedsięwzięciu właścicieli gospodarstw agroturystycznych i stadnin z Bohonik, Gieniuszy, Kraśnian, Kuźnicy, Kundzicz i Kruszynian.

To pozwala mieć nadzieję, że podobne imprezy mają dużą szansę stać się kolejnym, regionalnym „produktem turystycznym” tej części Podlasia.

A na sąsiednim Polesiu niezwykle aktywni  i skuteczni w krzewieniu idei Szlaku Jurt Pogranicza pozostają nadal  państwo Katarzyna i Zbyszek Żurawiczowie z Bukowej Małej. Organizują  „spotkania z historią”, zielone szkoły, pokazy, rajdy i zawody aktywizując w ten sposób lokalną społeczność. Udzielają też wywiadów, w czasie których opowiadają o Pograniczu i swych ciekawych doświadczeniach.

Nowości

Posted By Kagan on 13 Lipiec 2010

W czerwcu 2010 r. przybyły do nas z dalekiej Mongolii nowe jurty.

Zanim zaznaczymy na naszej mapie nowe  miejsca, w   których one stanęły, wypada wspomnieć o kilku    wydarzeniach, w których w większym lub w mniejszym stopniu   uczestniczyli twórcy idei Szlaku.

Co się działo w Budojo?

Ursynowska jurta ustawiona w Ośrodku Sztuk Japońskich BUDOJO w Warszawie przetrwała nienaruszona surową zimę pełniąc, zgodnie z założeniem, swoistą rolę  „mongolskiej klamry” spinającej odległe od siebie kraje – Japonię i Polskę oraz będąc jednocześnie wizytówką i centrum promocyjnym Szlaku Jurt Pogranicza.

Odwiedzały ją m.in. osoby, które zainteresowały się ideą Szlaku i postanowiły same tworzyć jego kolejne przystanki. Dla wielu z nich była to pierwsza oglądana przez nich jurta w życiu. Padało wiele pytań dotyczących samej konstrukcji, zasad montażu, aranżacji przestrzeni, wytrzymałości na czynniki klimatyczne, możliwości i przydatności do różnych zastosowań.

Oglądano przy okazji zdjęcia z Mongolii, Japonii a także Tybetu oraz zgromadzone w jurcie trofea zdobyte w zawodach łuczniczych, w tym nagrody polskich mistrzów świata w łucznictwie konnym (Seul, 2009, Sziwas, 2009) i puchary za osiągnięcia w japońskiej sztuce łuczniczej kyudo…

W ursynowskiej jurcie odbyło się też kilka innych interesujących spotkań, m.in. z Christianem Offenbauerem, naszym nauczycielem i mistrzem kyudo (5 dan), muzykiem, kompozytorem i najmłodszym w historii dyrektorem Instytutu im. A.Mozarta w Salzburgu.

Przy tej okazji poruszono znaną kwestię doskonałej akustyki, jaką charakteryzują się jurty. Postanowiono to sprawdzić w praktyce i dlatego wiosną 2010 odwiedził jurtę Hubert Połoniewicz. Hubert jest znawcą muzyki etnicznej, członkiem zespołów muzycznych LECHISTAN i SUFITY,  potrafi budować różne instrumenty, m.in. mongolski morin khuur i polską sukę biłgorajską. Potrafi też na nich pięknie grać.

Do jurty przyniósł Hubert jeden z najstarszych instrumentów świata, jakim jest trzcinowy flet zwany ney, znany już w starożytnym Egipcie i Mezopotamii. Hubert zagrał na tym czarodziejskim flecie a z jego gry zrodziły się pomysły kolejnych kameralnych koncertów, warsztatów i muzycznych spotkań.

Jedno z nich odbyło się już w czerwcu a uczestniczył w nim znany multiinstrumentalista i założyciel zespołu „Orientacja na Orient” – Lucjan Wesołowski. Lucjan wraz z towarzyszącym mu gitarzystą Jackiem Kasprzycą i Robertem Kawką stworzyli niezapomniany wieczór i atmosferę orientalnego karawanseraju położonego gdzieś na Jedwabnym Szlaku.

Mamy nadzieję, że takie koncerty będą się mogły wkrótce powtórzyć i że więcej osób będzie mogło się zachwycić przejmującymi dźwiękami neya, oudu, sitaru i gitary…

Nadzieja ta jest tym bardziej realna, że jedna ze sprowadzonych w czerwcu do Warszawy jurt ma powierzchnię 220 m2 i podobnie jak nieco mniejsza jurta w Krynicy Górskiej, będzie już wkrótce pełniła rolę restauracji, sali koncertowej i galerii sztuki.

Do ważniejszych wydarzeń, można nawet powiedzieć wydarzeń historycznych, należy też zaliczyć zorganizowane w lutym 2010 r. spotkanie założycielskie Polskiego Stowarzyszenia Łuczników Konnych, którego statut zarejestrował ostatecznie Sąd w Sokółce 1 lipca 2010 r…

W maju rozpoczęły się w jurcie ursynowskiej i jej otoczeniu ćwiczenia tai chi prowadzone przez naszego kolegę Adama Hoanga, absolwenta Warszawskiej Politechniki mieszkającego obecnie w Hanoi.

Nowy Rok na Szlaku…

Posted By Kagan on 9 Styczeń 2010

W ostatnich kilku miesiącach 2009 roku miało miejsce kilka wydarzeń, które pozwalają nam sądzić, że rok 2010 bedzie dla Szlaku Jurt Pogranicza interesujący. Szlak będzie się wydłużał, kluczył, zapętlał, przenikał…Powstaną na nim kolejne przystanki, w których Wędrowcy będą mogli regenerować siły, posłuchać pieśni Pogranicza,  snuć swoje opowieści i dzielić się doświadczeniami.

Ale po kolei…

Jesienią sprowadzilismy do kraju nowe jurty o różnych rozmiarach, w tym najwiekszą o powierzchni użytkowej ok. 150 m².  To właśnie w niej, 19 grudnia 2009 została uroczyście otwarta “Złota Orda” – nowa restauracja w Krynicy Górskiej .

Wejście do restauracji W tej uroczystości udział wzięła m.in. pani Eryka – (Czimge) Nomondalai, dobrowolny ambasador kultury dalekiej Mongolii i tzw. „cywilizacji wielkiego stepu” w naszym kraju i jednocześnie nasza wspólniczka w propagowaniu i realizacji idei Szlaku Jurt Pogranicza. Odbył się też krótki koncert w wykonaniu mongolskiej śpiewaczki p. Baski Bassanjargal.

A oto opinia “gastronautki” Paulisi 69:

Fantastycznie!

Jedyne takie miejsce w Krynicy! Można tu zapalić sheeshę oraz zjeść wspaniałe mongolskie dania! Jest zupa na mleku (przepyszna) i niedroga. Kuchnia wspaniała – mięso baranie, bardzo zdrowa i fantastyczna konina… Ceny spoko. A wystrój?! Restauracja mieści się w mongolskiej jurcie! W środku jest fantastycznie, kolorowo i oryginalnie! Obsługa świetna. Bardzo mi się podobało, będę tam wracać i polecam każdemu! Nie odwiedzić tej restauracji będąc w Krynicy to wielka strata!Wnętrze restauracji

Dlatego właśnie mamy nadzieję, że w roku 2010 powstaną na naszym wirtualnym Szlaku Jurt Pogranicza takie i podobne miejsca .

Życzymy wszystkim tym, którzy zechcą je tworzyć – wytrwałości i sukcesów w realizacji ich pomysłów i planów.

Życzymy również Wędrowcom, którzy będą te nowe “karawanseraje” naszego Szlaku odwiedzać , by doznawali w nich wyłącznie takich wrażeń jak Paulina 69.

Nadal czekamy na kolejne relacje, informacje i uwagi od wszystkich, którym idea Szlaku Jurt Pogranicza wydaje się interesująca. Przypominamy, ze nasz konkurs (z nagrodami) na najlepszą relację nadal trwa…O tym, kto został jego laureatem w 2009 napiszemy już wkrótce…

Nowy przystanek na Szlaku Jurt Pogranicza

Posted By wfj on 15 Wrzesień 2009

Z przyjemnością informujemy, że na naszym Szlaku pojawiła się kolejna już oryginalna jurta sprowadzona z dalekiej Mongolii. Tym razem stanęła w Warszawie, w ursynowskim Ośrodku Sztuk Japońskich.

Jurta w BudojoOd 2003 roku w tym wyjątkowym miejscu praktykowane są tradycyjne sztuki walki – aikido, jujitsu, kenjutsu, koryu, kyudo a także tai-chi i joga. Jurta ma tam tworzyć swoistą klamrę spinającą przestrzeń pomiędzy Polską i Japonią.
Będzie tam służyć jako miejsce spotkań z ciekawymi ludźmi a także efektywna forma promocji Szklaku Jurt Pogranicza. Planowane jest organizowanie w ursynowskiej jurcie koncertów, projekcji filmów, wystaw fotografii, obrazów, rzeźby, warsztatów tematycznych, sesji medytacyjnych i innych form działania, na które BUDOJO będzie zawsze otwarte.

Jurta_wnętrze Zapraszamy do przeczytania w zakładce Artykuły na stronie www.budojo.pl. wypowiedzi dr. Witolda Fedorowicza-Jackowskiego, współtwórcy i mecenasa Warszawskiego Stowarzyszenia Aikido-Aikikai i BUDOJO oraz prezesa firmy GEOSYSTEMS Polska, pomysłodawcy Szlaku Jurt Pogranicza na temat genezy tego wydarzenia i związanych z nim planów.

Mistrzostwo dla Polaków!

Posted By Kagan on 25 Sierpień 2009

szlakjurt_logoW dniach 15-16 sierpnia 2009 r. odbyły się w miejscowości Sokcho w Korei Południowej V Międzynarodowe Mistrzostwa w Łucznictwie Konnym. Z przyjemnością informujemy, że ekipa polskich łuczników konnych w składzie Norbert Kopczyński (Warszawa) i Michał Sanczenko (Białystok) zajęła 1 miejsce zdobywając złoty medal w konkurencji zespołowej zyskując znaczącą przewagę punktową nad następnymi w klasyfikacji zespołami niemieckim i mongolskim.

Tytuł World Champion of the Horseback Archery wywalczył Norbert Kopczyński (zdj. obok), który dodatkowo zdobył jeszcze w różnych konkurencjach łucznictwa konnego dwa srebrne i jeden brązowy medal.norbert1
Kolejne dwa brązowe krążki, wywalczone w innych konkurencjach, przywiózł z Korei wspomniany już Michał Sanczenko (zdj. poniżej) – współtwórca mistrzostwa drużynowego Polaków. Najlepsza polska łuczniczka konna, Katarzyna Rokosz (jedna z 4 startujących w Mistrzostwach pań) zajęła bardzo wysokie – 5 miejsce spośród blisko 50-ciu zawodników startujących w niezwykle widowiskowej i jednocześnie trudnej konkurencji zwanej „mogu” (więcej informacji – www.fwha.net).

Łucznictwo konne to bardzo stara sztuka, której kolebką były stepy Centralnej Azji. Jej obecny renesans zawdzięczamy Lajosowi Kassaiowi z Węgier, który współpracując we wczesnych latach 90. z archeologami i historykami starał się odtworzyć zapomniane metody produkcji tradycyjnych, kompozytowych łuków refleksyjnych. Prowadząc jednocześnie  dogłębne studia porównawcze i bolesne czasami eksperymenty rekonstruował zapomniane techniki łucznictwa konnego swoich przodków – Scytów, Hunów i Madziarów.

Lajos Kassai stworzył nie tylko dynamicznie rozwijającą się obecnie, międzynarodową dyscyplinę sportową ale starał się on jej również nadać pozbawiony komercji wymiar kulturowy, duchowy oraz edukacyjny. Przyczynił się tym samym do zauważalnego wzrostu zainteresowania tradycyjnymi formami łucznictwa na całym świecie (http://www.lovasijaszat.hu/index_eng.php).

michalW Polsce ta niezwykle spektakularna sztuka wymagająca perfekcyjnego wyczucia rytmu, równowagi i harmonii zdobywa coraz więcej zwolenników poszukujących nowych wyzwań i własnej, oryginalnej Drogi. Od 7 lat polscy łucznicy konni spotykają się w Witówku k/Szczytna, na trasie polsko-litewsko- tatarskiego rajdu na Prusy Wschodnie  (więcej na: www.lucznictwokonne.pl).

Od 3 lat na Szlaku Jurt Pogranicza  w Województwie Podlaskim (Bohoniki, Geniusze, Supraśl) organizowane są przez mistrzów tej dyscypliny warsztaty tematyczne obejmujące zagadnienia teoretyczne i praktyczne (www.lucznictwokonne.pl/warsztaty).  W maju br. odbyły się w ośrodku „Żurawiejka” w Bukowej Małej pierwsze polsko-mongolskie zawody pod patronatem Ambasady Republiki Mongolii i Marszałka Woj. Lubelskiego.

Łucznictwo konne w Polsce wspierane jest przez firmę GEOSYSTEMS Polska, pomysłodawcę ‘wirtualnego’ Szlaku Jurt Pogranicza oraz współproducenta wiodącego na polskim rynku systemu nawigacji samochodowej AutoMapa i serwisu Targeo.pl.